Zabytki nie zachowane

Strona główna
Wnętrza
Ambona
Organy
Chrzcielnica
Obrazy
Polichromia
Rzeźby
Zabytki
Najstarszy, bardzo krótki opis wyposażenia kościoła z Łukowicy znajdujemy w protokole wizytacji Radziwiłłowskiej z roku 1596. Dowiadujemy się z tego dokumentu jedynie tyle, że w kościele znajdował się: kielich cynowy, krzyż srebrny i monstrancja miedziana. Kolejny dokument wizytacji z roku 1608, jest bardziej dokładny. Mówi, że kościół z zakrystią cały pokryty był gontami, ma dwoje drzwi dosyć mocnych, jedne z żelazną zakładką, drugie zaopatrzone tylko w żelazną zasuwę. Wizytator wymienia trzy ołtarze znajdujące się w kościele: wielki drewniany oraz dwa mniejsze jeden po prawej, drugi po lewej stronie kościoła, częściowo drewniane, częściowo kamienne oba nie konsekrowane. Znajdował się też jeden przenośny portatyl kamienny, nie uszkodzony, z relikwiami. W innym dokumencie tejże wizytacji mamy podane więcej szczegółów. Po raz pierwszy znajdujemy wzmiankę o dzwonie, który był tylko jeden. Poza wymienionymi wcześniej przedmiotami dodano nową wiadomość, ze sufit był prosty i malowany, wspomniano tez o ambonie. W pośrodku kościoła na tęczy była pasyjka. W nawie i prezbiterium, po obydwu stronach znajdowały się proste przestarzałe ławki. Zakrystia była prawie pusta, nie posiadała, ani skrzyń, ani szafy. Jedynie tabernakulum zwróciło uwagę wizytatora, gdyż zauważył, że miało kształt jakby piramidy, co zapewne dotyczy jego zwieńczenia. Było przymocowane do ściany po prawej stronie wielkiego ołtarza. Chrzcielnica była drewniana, z płaskim nakryciem i to częściowo zniszczonym. Kielich i szaty liturgiczne są wspomniane ogólnie bez szczegółowego opisania.
Żadnych nowych wiadomości nie zawiera protokół wizytacyjny z lat 1618-1619. Więcej interesujący jest dokument z roku 1641, gdyż wymienia trzy ołtarze i podaje ich wezwania. Ołtarz wielki posiadał dwa obrazy; w pośrodku obraz lub rzeźba ukrzyżowanego, zaś wyżej w zwieńczeniu, obraz św. Andrzeja. Oprócz tego były dwa ołtarze boczne: jeden z obrazem Matki Boskiej, a drugi z obrazem św. Anny. Jeżeli chodzi o ten ostatni, to trzeba zauważyć, że najprawdopodobniej mamy tu najstarszą wzmiankę o istniejącym do dziś w tym kościele obrazie Rodziny Świętej Anny. W roku 1641 chrzcielnica była już kamienna, z miedzianym kociołkiem, a nie drewniana jak poprzednio.
Następna wizytacja z roku 1728 wspomina już przedmioty i zabytki istniejące do dziś w naszym kościele, a zatem w roku 1641 kończyłaby się faza przedmiotów nie zachowanych. Jak się okazuje, kościół w Łukowicy przedstawiał się bardzo ubogo. Wyposażenie jego wnętrza było bardzo proste i skromne, dekoracja malarska prawie żadna, zaś urządzenie zakrystii prymitywne, nawet bez szafy i skrzyni. Jeden kielich oraz jedna monstrancja i krzyż. Wszystko to z miedzi lub cyny, z wyjątkiem tylko jednego srebrnego krzyża. Świadczy to o nikłej hojności ówczesnych kolatorów. Jak wiadomo z historycznej części obecnej pracy byli nimi wówczas: Marcin i Gabriel Sędzimirowie, Wawrzyniec i Jan Łapkowie, Stefan Zaćwilichowski, Stefan Uchacz. Przy wymienianiu zabytków zaginionych z kościoła łukowickiego, trzeba zaznaczyć, że w tym kościele istniała tam jeszcze stojącą figura gotycka Matki Boskiej z Dzieciątkiem pochodzącego z 4-ej ćwierci wieku XIV. Dostała się ona w niewiadomym czasie do zborów Feliksa Jasieńskiego, a potem do Muzeum Narodowego w Krakowie. W czasie ostatniej wojny została zrabowana z tegoż Muzeum przez Niemców. Nie wiadomo także co się stało z figurką Matki Bożej Loretańskiej.


  Wstecz